Zaznacz stronę

Prowadzenie bloga i umieszczanie na nim reklam wiąże się z rozliczeniem z Urzędem Skarbowym. Minister Finansów ustalił stawkę ryczałtową na poziomie 8,5 % ale tylko osobom fizycznym.

Prowadzenie strony internetowej, sklepy czy bloga wiąże się z umieszczaniem na nich reklam. Na tym osoba zajmująca się stroną zarabia. Bloger zawiera umowę z firmami płacącymi za wyświetlanie reklam. Wynagrodzenie ustalane jest na podstawie ilości kliknięć w linki. Do tej pory fiskus traktował tego typu dochody, jako przychody z innych źródeł. Skutkowało to tym, że trzeba było płacić podatek dochodowy ze stawkami 18% i 32%.

Dyrektor Izby Skarbowej w Poznaniu w interpelacji indywidualnej z dnia 5 marca 2014 roku rozstrzygał sprawę umowy dającej prawo firmie pełną kontrolę nad wyświetleniami reklam, między innymi to gdzie reklama ma się znajdować na stronie. W zamian właściciel strony, na której znajdowały się reklamy dostawał wynagrodzenie. Według urzędu skarbowego nie można rozliczać ryczałtu do dzierżawy, ponieważ strona, jako taka nie jest rzeczą. US zakwalifikował tę umową do nienazwanych.

W tej sprawie pomogły bardzo sądy, które były przychylne wprowadzeniu ryczałtu. Według orzeczenia sądu umowa nienazwana ma być tak samo traktowana jak umowa dzierżawy czy najmu. Mimo że nie następuje tutaj dzierżawa, ani wynajem rzeczy, ale jest udostępnione wolne miejsce wirtualne i to również się do tego zalicza.

Sądy mówiły, co innego, a Urząd Skarbowy patrzył na to wedle swojej interpretacji przepisów. Właściciele prowadzący strony internetowe z reklamami musieli dochodzić swoich praw przed sądem. Płacenie ryczałtu 8,5% wymagało walki w sądzie i determinacji. Dopiero we wrześniu 2014 Minister Finansów wydał interpelację ogólną pozwalającą osobom fizycznym, które posiadają strony internetowe zaliczać wynagrodzenie z reklam na ich stronach do takiego samego źródła jak najem czy dzierżawa. W wyniku zmian opodatkowane zostaną umowy ryczałtowe od przychodów ewidencjonowanych.